„Nie wiem ile”
czerwiec 28, 2008
Nie wiem ile? Ile płacę?
A najgorsze nie wiem za co?
Ile dać komu na tacę?
I czy w ogóle się opłaca…
Jestem młody, ale stary
Piję wodę jem suchary
Krążę drogą pod podłogą
Trzymam najlepszy samogon
Nigdy nie dam się nałogom
Choć kwiat konopi w moim logo
Życie wiodę nie za prędkie
W jednej ręce trzymam wędkę
W drugiej dwa rosłe amury
Nie wiem już mój jest który
Jeśli zaś chodzi o zabawę
Co se sprawię daje na wierzch
Potem przykrywam się kołdrą
Do poranka znaczy dobro
A poranek pełny petów
Żegnam się z byłą kobietą
Macham do niej wielką czapką
Hej kochana co ty na to?
Jestem wolny zniewolony
Nie mam żony mam miliony
Pojedynczych znajomości
Nic tylko mi zazdrościć
A gdy w końcu zmierzch nadejdzie
I nikogo wokół… o żesz kurwa mać!
Smutek znajdę sobie wszędzie
Zmęczony wreszcie pójdę spać…
„Bóg samobójców”
czerwiec 16, 2008
A gdyby umierali?
Gdyby rady iść nie dali,
Gdyby nadzy byli cali,
Planowali się oddalić?
Czy byś stanął w poprzek drogi,
Zatrzymał ich i wdał się dialog
Z ich obranym nowym bogiem
Który dał im swój dekalog?
Rzekł, że śmierć nie jest drogą
Tylko końcem jedynej ścieżki,
Że już zapomnieć mogą
I by za nim do raju nie szli
Bo i tak nie dojdą celu
Choćby prosili, błagali
Choćby modliło się wielu
Przedstawiało jak są mali
Co byś zrobił mimo tego,
Że to wiedząc idą za nim,
Że miast ciebie wolą jego
Bo ich nie próbował mamić,
Ani karą ani sądem,
Ani krzyżem, pół księżycem,
Ani gwiazdą, ani lądem,
Którego jeszcze nie widzą?
Obiecał tylko wobec samotności cierpień
Nie stawać nigdy z boku
Gdzie trzeba opuścić powiekę
Zesłać błogi, święty spokój!
„Jak masz na imię?”
czerwiec 16, 2008
Jak masz na imię nieznajoma
O pięknym głosie i pięknych dłoniach?
Jak masz na imię o pani
Co to uśmiechasz się do mnie za nic?
Jak masz na imię o piękne dziewczę
Którym nasycić się nie zdołałem jeszcze
Jak masz na imię i co cię trzymie
Z dala od słowa od odpowiedzi
Gdzieś tam stoisz – mnie druga połowa?
Czy może niechętna mi w ukryciu siedzisz?
Jak masz na imię ty panna z obrazka
Co to wraz chwilą w chwili dorastasz
Co to oczyma łapiesz światło
Co to ma być przy tobie miło
Kochać namiętnie, rozmawiać łatwo
Ty coś jest tym co się spełniło…
Jak masz na imię ty pierwsza diva,
Co ją łączą ze mną wspomnienia intymne?
Dlaczego nigdy nie będziesz prawdziwa?
I nigdy nie będzie Cię… przy mnie?