Nie płacz maleńka…

październik 23, 2008

Kiedy płaczesz – ja płacze
Kiedy widzisz to inaczej
Zamykam oczy i nie patrzę

Gdy smutno jest mojej pani
To tak jakby cały świat się zawalił
I najbardziej wtedy jest żal mi
Że ten kawałek mnie niknie w oddali

Nie daj mi płakać, nie daj mi patrzeć w lustro
Kiedyś tam po drugiej stronie dumny
Teraz patrzę przez łzy widzę – pusto
Nie-pocieszony, nie-rozumny

Gdy mojej pani jest smutno
To tak jakbym sam odchodził od siebie
Tu gdzie się coś działo, jest tak strasznie nudno
Coraz mniej czuję, coraz więcej nie wiem

Bo gdy jest już ciemno
Gdy o ogień walkę prowadzę daremną
Czuję jak bardzo jest chłodno
Brakuje światła, brakuje cienia
Wiem, że Ty jesteś jedyną pochodnią
Przy tobie nie spotkają mnie żadne cierpienia
Wtedy kiedy jesteś przestaję się lękać
Czuję się bardziej wolny a mniej winny
Przeto nie płacz Maleńka
Potrzebuję Cię silnej…

Dodaj komentarz