<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>CCZ Gods &#38; Chicks</title>
	<atom:link href="http://chapka.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chapka.wordpress.com</link>
	<description>Antyteza</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Jan 2009 23:18:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='chapka.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/685a9b50ad0988fd93a86dca56aad241?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>CCZ Gods &#38; Chicks</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Baduras Adventure: Prolog</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 23:18:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Baduras Adventure]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[   
Po uprzednim zapoznaniu się z treścią niniejszej publikacji, kancelaria jego Ekscelencji pragnie nadmienić, że ów tekst przedstawia świat w pewien sposób alternatywny, a nawet chciało by się rzec tetrabandyczny, przez co pewne fakty z życia Wielebnego autor pozwolił sobie nieco wyostrzyć a nawet skarykaturować. Nie umniejsza to jednak powagi tej specyficznej biografii [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=123&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><!--[if !mso]&gt; &lt;!  v\:* {behavior:url(#default#VML);} o\:* {behavior:url(#default#VML);} w\:* {behavior:url(#default#VML);} .shape {behavior:url(#default#VML);} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 Clean 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--> <!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--><!--[if gte vml 1]&gt;                     &lt;![endif]--><!--[if !vml]--><img class="aligncenter size-full wp-image-124" title="ba1" src="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/ba1.png?w=293&#038;h=372" alt="ba1" width="293" height="372" /></p>
<p style="text-align:right;"><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]-->Po uprzednim zapoznaniu się z treścią niniejszej publikacji, kancelaria jego Ekscelencji pragnie nadmienić, że ów tekst przedstawia świat w pewien sposób alternatywny, a nawet chciało by się rzec tetrabandyczny, przez co pewne fakty z życia Wielebnego autor pozwolił sobie nieco wyostrzyć a nawet skarykaturować. Nie umniejsza to jednak powagi tej specyficznej biografii człowieka bogobojnego, jakim z pewnością jawi się skromny sługa, głosiciel Dobrej Nowiny &#8211; jego Ekscelencja Ojciec Mirosław Giedymin z domu Badurów. Życzymy owocnej lektury.</p>
<p style="text-align:right;">Kleryk-sekretarz Giuseppe Fortuna<br />
Kancelaria jego Ekscelencji Ojca Badury<br />
Rybnik, sierpień 2008 roku</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-123"></span><br />
„Ten kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem&#8221;. Słowa padające zbyt często, zawsze tracą na sile. Ojciec Mirosław wiedział o tym aż nadto. Cytowanie Pisma pozostawiał tym, którzy tyle potrafili z niego wynieść. On zaś czerpał garściami z dopisków na marginesie, komentarzy poprzednich użytkowników, zagięć na rogach poszczególnych kartek i wszelkich innych śladów użytkowania. Wiedział bowiem, że żadne słowa nie mają takiej siły jak czas, który je niesie. A o kamieniach czas zdawał się mówić tyle, że lepiej mieć malutki, gotowy do rzutu kamyk w ręku, niźli kilka większych lecących w swoją stronę.<br />
Opasłe mury romańskich kościołów nie byłyby w stanie znieść przestrzennych okien, tak jak urzędujący w nim mnisi &#8211; światła, które by owe okna wpuszczały. Bo gdzież lepiej się skupić i oddać modlitwie, niźli w pogrążonych w półmroku stallach, kiedy człowiek jest w stanie dzielić się swoimi zmartwieniami jedynie z najwyższym autorytetem. Ojciec Mirosław nie miał się za człowieka starej daty i nikt przy zdrowych zmysłach nie był zdeterminowany go tak nazywać, ale czuł się zdecydowanie lepiej kiedy jako zakonnik klasztorny mógł korzystać z dobrodziejstw pańskiego stołu w cieniu dopalających się świec, gdzieś z dala od banału codzienności. Tymczasem zarządzał neogotycką parafijką w rodzinnym mieście, które sposobiło się do przyjęcia miana stolicy nowej, półmilionowej metropolii.<br />
Dniem wnętrze kościoła rozświetlała ekstatycznie wyeksponowana mieszanina jarmarcznych barw, zdaniem proboszcza nie lepiej się prezentująca, niźli pierwszy lepszy arsenał odpustowych świecidełek. Było tu stanowczo za jasno, zbyt kolorowo, zbyto odważnie. Człowiek nie czuł pokory przed tym, przed czym stawał. Miast być pyłkiem unoszonym na boskim wietrze, stawał się widzem orgiastycznych gier światła i zlepionych ze sobą szkiełek.  Nie chodziło o to, że Wielebny z biegiem czasu pogłębiał swoją konserwatywną postawę, gdyż w tej konserwatywności dawno przeszedł na drugą stronę. Nie, to była raczej sprawa oddziaływania jakie miała tak prześwietlona świątynia. Gdyby bowiem spośród masy parafian, wybrać pojedyncze owieczki, zdawałyby się one rozproszonymi i pogrążonymi bardziej niż we wszystkim innym, w nudzie, a nuda jest przecież ostatnią rzeczą, jakiej mają doświadczać.<br />
Wieczorami oblicze świątyni było już bliższe ideałowi. Światła dostarczały ledwo żarzące się, porozwieszane tu i ówdzie, lampki. Świeże, chłodne powietrze wpadające przez rozwarte drzwi naw bocznych wymieniało się z tym zastygłym wewnątrz. Ten niewielki przeciąg udowodnił nieraz, że jest instrumentem nie gorszym, niż najlepsze organy &#8211; grzmiąc, gwiżdżąc i nawołując wprowadzał pogrążonych w modlitwie w atmosferę  przemijania. Takie właśnie wieczory upodobał sobie proboszcz na ważniejsze ceremonie, spacer a przede wszystkim &#8211; spowiedź.<br />
Skupiony w modlitwie ojciec Badura wkroczył do swojej świątyni. Kroki stawiał zawsze spokojnie, uważnie jakby każdy miał dla niego osobną, unikatową wartość. Jak zwykle minąwszy ołtarz delikatnie rozejrzał się po nawie głównej. Kościół był pusty&#8230; prawie pusty. W naprzeciwległej bocznej nawie, skryty w cieniu filara stał człowiek, bez wątpienia mężczyzna. Nie wzbudziłby większego zainteresowania, gdyby nie fakt, że trząsł się czymś mocno podekscytowany. Ojciec Badura nie zwykł przerywać ludziom w ich kontakcie z Nieskończonym, toteż nie zwlekając dłużej, udał się wprost do konfesjonału. Mężczyzna ruszył za nim.<br />
Jako że nie usłyszał by się do niego w jakikolwiek sposób zwracano, Jego Ekscelencja podążał tym samym, miarowym krokiem. Gdy wreszcie osiągnął cel, wyuczonym ruchem otworzył drzwiczki, odwrócił się i zasiadł zamykając je za sobą. Nieznajomy zatrzymał się przy konfesjonale. Wielebny machinalnie zapukał w ściankę po prawej stronie, dając znak, że jest gotowy. Minęło kilka chwil&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">- Szczęść Boże &#8211; odezwał się zachrypniętym, basowym głosem mężczyzna. Ojciec Badura odpowiedział bez większych emocji. &#8211; Ja jestem&#8230; &#8211; kontynuował niepewnie mężczyzna. &#8211; Jestem&#8230; &#8211; sprawiał wrażenie, jakby coś go dławiło, jakby nie potrafił się przemóc. &#8211; Ja, jestem&#8230;<br />
- I słusznie &#8211; przerwał mu zniecierpliwiony Wielebny. &#8211; To znaczy,  to bardzo dobrze, że masz, mój synu&#8230; świadomość swojego istnienia. Czy to wszystko, co chciałeś&#8230;<br />
- Ja jestem winien&#8230; &#8211; wystękał w końcu.<br />
- Wszyscy jesteśmy &#8211; odrzekł z tą sama nonszalancją jego Ekscelencja.<br />
Mężczyzna zdawał się być zbity z tropu. Trząsł się jeszcze bardziej niż przedtem a wraz z nim cały konfesjonał.<br />
- Tych dwoje młodych, co ich ksiądz wczoraj chował&#8230;<br />
- Tych ze zmasakrowanymi twarzami? &#8211; Jego Ekscelencja po mistrzowsku panował nad emocjami. Nie dał po sobie ani przez chwilę poznać, że to co za raz usłyszy ma dla niego jakieś znaczenie. Wręcz przeciwnie starał się utrzymywać konwersacyjny ton, jakby rozmawiali przy ryżowej potrawce.<br />
- To moja wina&#8230; &#8211; wyrzucił z siebie po krótkim milczeniu.<br />
- To przykre&#8230; Rozumiem, że przyszedłeś wyrazić swoją skruchę&#8230; &#8211; stwierdził bez entuzjazmu Ojciec Badura. W jego skomplikowanym umyśle przeskoczył pewien maleńki trybik i zapaliła się czerwona lampka. Wiedział co się za chwilę stanie, potrafił to wyczuć &#8211; ale nie jako papieski inkwizytor, nie jako jedyny w promieniu tysiąca kilometrów tak doświadczony egzorcysta, a jako bogobojny pasterz umiejący dostrzec ukrytego pomiędzy stadem wilka&#8230;<br />
- To moja wina&#8230; moje dzieło! &#8211; wybuchnął z niesamowitą, tłumioną widać przez ten cały czas energią mężczyzna. Jego szaleńczy wyraz twarzy widziany z za krat konfesjonału tylko nabierał na sile. &#8211; Wiesz dlaczego tu przyszedłem?<br />
- Pewnie, za chwilę mi powiesz &#8211; odpowiedział nie tracąc rezonu Wielebny.<br />
- Wiesz jak to jest, każdy artysta musi mieć swoją publiczność. Moje dzieła poznali w Rybniku, Raciborzu, Wodzisławiu. Podziwia je cała Metropolia&#8230;<br />
- Zaiste już jesteś idolem, czyż to nie twój pomnik ma rychło stanąć na Rybnickim Rynku? &#8211; Ojciec Badura po raz pierwszy odwrócił głowę w stronę nieszczęśnika i spojrzał mu głęboko w oczy.<br />
Ten po chwilowej konsternacji, szybko odzyskał pewność siebie i kontynuował swoją tyradę&#8230;<br />
- Wszystkie moje dzieła były anonimowe, aż&#8230; do teraz. Nie będą mi budować pomników, ale zawsze kiedy wypatroszę jakąś młodą osóbkę, będę wiedział, że ty wiesz, Padre. &#8211; Zaśmiał się głośno, jakby na pokaz. Wszystkie karty miał w ręku. Osiągnął cel. Przed sobą miał człowieka, który dzień w dzień będzie się kładł ze świadomością, że zna prawdę. Ksiądz, który będzie się modlił za dusze jego ofiar wiedząc, kto jest ich katem &#8211; tak, nie można wyobrazić sobie lepszego widza&#8230;<br />
- Rozumiem, że będziesz kontynuował swoje dzieło? &#8211; nie schodził z tonu Wielebny.<br />
- Wiesz co jest najlepsze, Padre? &#8211; odpowiedział pytaniem mężczyzna.<br />
- Potrawka z ryżu, z ananasem i takimi malutkimi kawałkami mięsa? &#8211; nie przerywał konwersacji Wielebny.<br />
- Nie, u diabła! &#8211; zdenerwował się mężczyzna.<br />
- Nie przeklinaj synu, jesteś w domu Bożym.<br />
- Przepraszam&#8230; &#8211; Nastała krępująca cisza. Tak to już było, że kiedy człowiek o mało zorientowanym umyśle stawał w szranki z Ojcem Badurą, zawsze dochodził do momentu, w którym wytracał wątek. Mało tego, ludzie zazwyczaj gubili wówczas i inne fragmenty rzeczywistości, takie jak zdrowy rozsądek, poczucie bezkarności czy choćby długopis, które &#8211; trzeba zaznaczyć &#8211; nie zawsze dało się odzyskać.<br />
- Czy chciałeś jeszcze coś powiedzieć, synu? &#8211; próbował wrócić do rozmowy Wielebny.<br />
- Nie! &#8211; Mężczyzna już miał się podnieść z kolan, już miał skonsternowany odejść w jakieś nieokreślone miejsce zadumy, kiedy w jego oczach zapłonęła ta sama iskra szaleństwa i wszystko do niego wróciło ze zdwojoną siłą&#8230; &#8211; Tak. Wiesz co jest najlepsze, padre? &#8211; Tym razem nie dał szans na odpowiedź. &#8211; To, że ty nie możesz o tym nikomu powiedzieć. Nie możesz bo zabrania Ci tajemnica&#8230; &#8211; przerwał w pół zdania. Ten wzrok &#8211; po drugiej stronie kraty konfesjonału &#8211; nie należał do zastraszonego duchownego rozpatrującego swoje nieszczęśliwe położenie. Należał do kogoś pewnego siebie, kogoś komu podczas całej tej rozmowy tętno nie podskoczyło nawet o jedno tempo. W końcu mężczyzna, skierował wzrok nieco niżej&#8230; coś niepokojąco zabłyszczało: „Zapewne masz rację&#8230;&#8221; &#8211; ten ciepły, pełen ojcowskiej dobroci głos Wielebnego był ostatnim dźwiękiem jaki usłyszał.</p>
<p style="text-align:justify;">
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=123&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/ba1.png" medium="image">
			<media:title type="html">ba1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jabłko pełne Ciebie</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 23:08:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[
Szczęśliwy zjem jabłko z twojej jabłoni
Ucieknę lecz dam się potem dogonić
Bo wiem że gdy kęs ten pochłonę w rozkoszy
Nie będę miał nigdy dosyć!
Temat może jest i nieco wyeksploatowany, ale jak to mawia jego świętobliwość ojciec Badura, &#8220;Czyż i nasz ogrodnik owoce nie sadza na polu kwitnące?&#8221;
 
       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=118&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="aligncenter size-full wp-image-121" title="jablka" src="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/jablka.jpg?w=320&#038;h=240" alt="jablka" width="320" height="240" /></p>
<p>Szczęśliwy zjem jabłko z twojej jabłoni<br />
Ucieknę lecz dam się potem dogonić<br />
Bo wiem że gdy kęs ten pochłonę w rozkoszy<br />
Nie będę miał nigdy dosyć!</p>
<p>Temat może jest i nieco wyeksploatowany, ale jak to mawia jego świętobliwość ojciec Badura, <em>&#8220;Czyż i nasz ogrodnik owoce nie sadza na polu kwitnące?&#8221;</em></p>
<p><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--><!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --> <!--[endif]--></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=118&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/jablka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">jablka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie płacz maleńka&#8230;</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/10/23/nie-placz-malenka/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/10/23/nie-placz-malenka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 22:15:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy płaczesz &#8211; ja płacze
Kiedy widzisz to inaczej
Zamykam oczy i nie patrzę
Gdy smutno jest mojej pani
To tak jakby cały świat się zawalił
I najbardziej wtedy jest żal mi
Że ten kawałek mnie niknie w oddali
Nie daj mi płakać, nie daj mi patrzeć w lustro
Kiedyś tam po drugiej stronie dumny
Teraz patrzę przez łzy widzę &#8211; pusto
Nie-pocieszony, nie-rozumny
Gdy mojej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=113&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Kiedy płaczesz &#8211; ja płacze<br />
Kiedy widzisz to inaczej<br />
Zamykam oczy i nie patrzę</p>
<p>Gdy smutno jest mojej pani<br />
To tak jakby cały świat się zawalił<br />
I najbardziej wtedy jest żal mi<br />
Że ten kawałek mnie niknie w oddali</p>
<p>Nie daj mi płakać, nie daj mi patrzeć w lustro<br />
Kiedyś tam po drugiej stronie dumny<br />
Teraz patrzę przez łzy widzę &#8211; pusto<br />
Nie-pocieszony, nie-rozumny</p>
<p>Gdy mojej pani jest smutno<br />
To tak jakbym sam odchodził od siebie<br />
Tu gdzie się coś działo, jest tak strasznie nudno<br />
Coraz mniej czuję, coraz więcej nie wiem</p>
<p>Bo gdy jest już ciemno<br />
Gdy o ogień walkę prowadzę daremną<br />
Czuję jak bardzo jest chłodno<br />
Brakuje światła, brakuje cienia<br />
Wiem, że Ty jesteś jedyną pochodnią<br />
Przy tobie nie spotkają mnie żadne cierpienia<br />
Wtedy kiedy jesteś przestaję się lękać<br />
Czuję się bardziej wolny a mniej winny<br />
Przeto nie płacz Maleńka<br />
Potrzebuję Cię silnej&#8230;</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/113/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/113/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/113/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=113&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/10/23/nie-placz-malenka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Umrzeć w samotności&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/10/22/umrzec-w-samotnosci/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/10/22/umrzec-w-samotnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Oct 2008 21:45:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=111</guid>
		<description><![CDATA[Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej niż żyć
Zapomniany przez wszystko co piękne
Błądzący pomiędzy ścianami
Będący sam sobie lękiem
Sam sobie kłódką, klatką i kajdanami
Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej niż żyć
Zapomniany przez świat, przez jego części
Ślepy na nadzieję, ozuty z pamięci
Będący sam sobie przekleństwem
Wołający wciąż: „Byłem – nie jestem”
Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej…
Nikomu nie dać powodu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=111&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej niż żyć<br />
Zapomniany przez wszystko co piękne<br />
Błądzący pomiędzy ścianami<br />
Będący sam sobie lękiem<br />
Sam sobie kłódką, klatką i kajdanami</p>
<p>Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej niż żyć<br />
Zapomniany przez świat, przez jego części<br />
Ślepy na nadzieję, ozuty z pamięci<br />
Będący sam sobie przekleństwem<br />
Wołający wciąż: „Byłem – nie jestem”</p>
<p>Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej…<br />
Nikomu nie dać powodu do trwogi<br />
Czuć, że już nic się zdarzyć nie może<br />
Nie ma co żegnać przyjaciół &#8211; godzić się z wrogiem</p>
<p>Umrzeć w samotności – to suche łzy<br />
To jakby wzniecić zimny ogień<br />
Umrzeć w samotności, jest chyba gorzej niż żyć<br />
Toteż szczęśliwym umrę przy tobie</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/111/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=111&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/10/22/umrzec-w-samotnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Kamasutra&#8221;</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/10/21/kamasutra/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/10/21/kamasutra/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Oct 2008 21:45:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Pudełko przykryte wieczkiem
W pudełku wartość płocha
Odziana jak zwykle bajecznie
Chce ludzi uczyć jak kochać
Szkice przelane tekstem
Fotografie maczane w słowie
Tu gdzie ty i ja jestem
Tu gdzie cię nie ma – się dowiem
Całkiem spory tomik
Co najbardziej zuchwałą spłoszy
Nieśmiałości uroku nie broni
A jest pochwałą rozkoszy
Książka to niewielka
Choć wielkie treści w sobie nosi
Radzi by iść &#8211; się nie lękać
Jak stąpać [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=109&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Pudełko przykryte wieczkiem<br />
W pudełku wartość płocha<br />
Odziana jak zwykle bajecznie<br />
Chce ludzi uczyć jak kochać<br />
Szkice przelane tekstem<br />
Fotografie maczane w słowie<br />
Tu gdzie ty i ja jestem<br />
Tu gdzie cię nie ma – się dowiem</p>
<p>Całkiem spory tomik<br />
Co najbardziej zuchwałą spłoszy<br />
Nieśmiałości uroku nie broni<br />
A jest pochwałą rozkoszy</p>
<p>Książka to niewielka<br />
Choć wielkie treści w sobie nosi<br />
Radzi by iść &#8211; się nie lękać<br />
Jak stąpać i jak się unosić</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/109/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=109&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/10/21/kamasutra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Umiłowanie mądrości”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/10/04/%e2%80%9eumilowanie-madrosci%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/10/04/%e2%80%9eumilowanie-madrosci%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 04:38:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Słowa spadły delikatnie na poduszki
Każde jedne aksamitne w formie
Rozrywane przez palców opuszki
Spacerują w chaosie pokornie
Jedne się wyrywa w krzyku
Inne cichutko półszeptem
By uwagę twoją przykuć
Brzmi niewinnie tutaj JESTEM
Słowa, słowa, słowa, słowa&#8230;
Nic niewarte &#8211; kiedy puste
Kiedy dusza mówi prowadź
Nie porusza ani ustek
Słowa są jak miód, jak ogień
Przybijają do ścian wyroki
Mają swoja własna drogę
Swego życia ze swoim bogiem
Słowa [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=107&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Słowa spadły delikatnie na poduszki<br />
Każde jedne aksamitne w formie<br />
Rozrywane przez palców opuszki<br />
Spacerują w chaosie pokornie<br />
Jedne się wyrywa w krzyku<br />
Inne cichutko półszeptem<br />
By uwagę twoją przykuć<br />
Brzmi niewinnie tutaj JESTEM</p>
<p>Słowa, słowa, słowa, słowa&#8230;<br />
Nic niewarte &#8211; kiedy puste<br />
Kiedy dusza mówi prowadź<br />
Nie porusza ani ustek</p>
<p>Słowa są jak miód, jak ogień<br />
Przybijają do ścian wyroki<br />
Mają swoja własna drogę<br />
Swego życia ze swoim bogiem</p>
<p>Słowa nie oddają treści<br />
Gdyż nie każde ma dość miejsca<br />
By istotę treści zmieścić<br />
Dojrzeć w dali, że ta jest tam</p>
<p>Kochać &#8211; słowo, nie uczucie<br />
Tulić, pieścić &#8211; miłym sercem, miłym okiem<br />
Od najsroższej klatki uciec<br />
I poczuć wewnętrzny ogień</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/107/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/107/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/107/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/107/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/107/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/107/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/107/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/107/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/107/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/107/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=107&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/10/04/%e2%80%9eumilowanie-madrosci%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Pozory: Oczy”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/09/15/%e2%80%9epozory-oczy%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/09/15/%e2%80%9epozory-oczy%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Sep 2008 23:29:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[Żebrzesz chłopcze o kolory
O barw przepych słodki
Pięknem świata pragniesz goreć
Wchodząc w życia rzeki łódki
Patrzysz wzrokiem swym żebraczym
Na tę drugą stronę rzeki
Nic nie widzisz? Chcesz zobaczyć?
Przymknij więc swoje powieki
Tam gdzie jesteś jest osoba
Tam gdzie patrzysz jest jej życie
Widzisz: woda, woda, woda
Słyszysz serca swego bicie
Widzisz dźwięk jej słabego głosu
Delikatny wśród fioletu
Lekko drży – więc się dosuń
Czysto lśni [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=104&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Żebrzesz chłopcze o kolory<br />
O barw przepych słodki<br />
Pięknem świata pragniesz goreć<br />
Wchodząc w życia rzeki łódki<br />
Patrzysz wzrokiem swym żebraczym<br />
Na tę drugą stronę rzeki<br />
Nic nie widzisz? Chcesz zobaczyć?<br />
Przymknij więc swoje powieki<br />
Tam gdzie jesteś jest osoba<br />
Tam gdzie patrzysz jest jej życie<br />
Widzisz: woda, woda, woda<br />
Słyszysz serca swego bicie<br />
Widzisz dźwięk jej słabego głosu<br />
Delikatny wśród fioletu<br />
Lekko drży – więc się dosuń<br />
Czysto lśni – lecz znika niestety<br />
Widzisz rozdmuchany zapach<br />
To jej skóra &#8211; jest jak jedwab<br />
Pragniesz stąpać po ciała mapach<br />
Już dochodzisz… ledwo, ledwo<br />
Widzisz całym swoim ciałem<br />
Jak chłonie jej obecność<br />
Jak dotknięte drży całe<br />
Sferę zajmując bajeczną<br />
Widzisz tonący wśród krwi czerwieni<br />
Smak jej ust, sutków, całego ciała sekretu<br />
Też znikają pośród cieni<br />
Też ledwo, też niestety</p>
<p>Płyniesz, płyniesz w toń tej wody<br />
Co raz głębiej z nurtem rzeki<br />
Gdzie jest dom jej osoby<br />
I dlaczego tak daleki?<br />
Płyniesz sam. Czy się topisz?</p>
<p>Nie masz siły nic nie widzisz<br />
Stajesz sam pośrodku drogi<br />
Obok nikt nigdzie nie idzie<br />
A rzeka pusta &#8211; nie poradzisz<br />
Sucha szosa daje zapomnieć<br />
Choć na chwilę gdzie prowadzi<br />
Pośród przeszłości wielkiej wspomnień<br />
Coraz głębiej, coraz szerzej<br />
Już nie wierzysz, sam nie wierze<br />
Że to jeszcze ma początek</p>
<p>A gdybyś tak miał te oczy zamknięte<br />
Może byś dojrzał co tak naprawdę jest piękne<br />
Temu, któremu patrzą oczy<br />
Nie dane będzie zobaczyć<br />
Że na drugiej stronie rzeki<br />
Czeka Ona w samej niewinności<br />
Że spuszczone ma powieki<br />
Gotowa by Cię gościć</p>
<p>Wiem, że kiedy słuchać skończysz<br />
Otworzysz swoje żebracze oczy<br />
Spojrzysz na zachodzące słońce<br />
W potęgę matki nocy<br />
I na kwiaty i na drzewa<br />
Będziesz biegać, będziesz śpiewać<br />
Przygryziesz skórkę od chleba<br />
I nie poddasz się znów – nie dasz</p>
<p>A gdzieś na drugiej stronie rzeki<br />
Czekać będzie Ona wieki<br />
Nim ją dojrzysz, pojmiesz wreszcie<br />
Ze to Ona jest tam jeszcze<br />
Cała naga cała twoja<br />
Ona uschnie a ty skonasz</p>
<p>Bo tak los pogrywa z życiem<br />
Kiedy patrzysz to nie widzisz<br />
Kiedy zaś odwracasz głowę<br />
Słyszysz &#8211; czujesz idzie nowe</p>
<p>Jeśli możesz się zatrzymaj<br />
Patrz raz sercem nie oczyma<br />
Dojrzysz ją po drugiej stronie<br />
I przytulisz się znów do niej…</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/chapka.wordpress.com/104/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/chapka.wordpress.com/104/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/104/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/104/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/104/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=104&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/09/15/%e2%80%9epozory-oczy%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Niemoc słów”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/08/26/%e2%80%9eniemoc-slow%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/08/26/%e2%80%9eniemoc-slow%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 22:16:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/2008/08/26/%e2%80%9eniemoc-slow%e2%80%9d/</guid>
		<description><![CDATA[A gdyby tak piękne słowa miały moc
Odnowa budować tę noc
A gdyby drżenia, szepty były w stanie
Bez zwątpienia podtrzymywać mroku taniec
Gdybym miał Cię choć kawałek
Mógł rozporządzać twoim ciałem
Gdyby moim było całe
Dysponowałbym bym z umiarem…
Każdy fragment byłby dla mnie cenny
Pielęgnowałbym je jestem pewny
Nie dał uschnąć ni na chwilę
Każdy zakątek wspominałby mnie mile
Wszystko bym uczynił dla twej istoty
Gdyby [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=99&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>A gdyby tak piękne słowa miały moc<br />
Odnowa budować tę noc</p>
<p>A gdyby drżenia, szepty były w stanie<br />
Bez zwątpienia podtrzymywać mroku taniec<br />
Gdybym miał Cię choć kawałek<br />
Mógł rozporządzać twoim ciałem<br />
Gdyby moim było całe<br />
Dysponowałbym bym z umiarem…</p>
<p>Każdy fragment byłby dla mnie cenny<br />
Pielęgnowałbym je jestem pewny<br />
Nie dał uschnąć ni na chwilę<br />
Każdy zakątek wspominałby mnie mile</p>
<p>Wszystko bym uczynił dla twej istoty<br />
Gdyby to pytanie nie tkwiło w moje głowie<br />
Dlaczego ciągle uświadamiam sobie o tym,<br />
Że ty tak naprawdę istniejesz tylko w słowie?</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/chapka.wordpress.com/99/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/chapka.wordpress.com/99/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/99/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/99/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/99/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/99/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/99/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/99/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/99/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/99/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/99/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/99/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=99&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/08/26/%e2%80%9eniemoc-slow%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Kroczę niewidomy po ciemnym domu”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/08/25/%e2%80%9ekrocze-niewidomy-po-ciemnym-domu%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/08/25/%e2%80%9ekrocze-niewidomy-po-ciemnym-domu%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2008 14:55:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=95</guid>
		<description><![CDATA[Gdybym miał świeczkę, to bym poświecił
Rozświetlił pokój i znalazł chęci
By patrzeć na świat skryty w półmroku
Bardziej z profilu, bardziej z boku
Nabrałbym dystansu, grałbym cieniem
Stałbym się metaforą z własnym brzmieniem
Wszyscy by się do mnie odwoływali
Gdybym pałeczkę wosku zapalił
Cień mroku czerni, pośrodku miernik
Mierzy jak jesteśmy na światło pazerni
Krocząc w ciemnościach, idąc bez oczu
Stąpamy niepewnie i mniej ochoczo
Stąpamy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=95&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Gdybym miał świeczkę, to bym poświecił<br />
Rozświetlił pokój i znalazł chęci<br />
By patrzeć na świat skryty w półmroku<br />
Bardziej z profilu, bardziej z boku<br />
Nabrałbym dystansu, grałbym cieniem<br />
Stałbym się metaforą z własnym brzmieniem<br />
Wszyscy by się do mnie odwoływali<br />
Gdybym pałeczkę wosku zapalił</p>
<p>Cień mroku czerni, pośrodku miernik<br />
Mierzy jak jesteśmy na światło pazerni<br />
Krocząc w ciemnościach, idąc bez oczu<br />
Stąpamy niepewnie i mniej ochoczo<br />
Stąpamy cicho, ledwie dysząc<br />
Nie będąc pewni gdy nas usłyszą<br />
Co zrobią, kto zrobią i o czym?<br />
Jak bardzo i kiedy?<br />
Wydłubią ślepe oczy!<br />
Przysporzą więcej biedy…</p>
<p>Kroczę niewidomy po ciemnym domu<br />
Nie widać nikogo, nie ma mnie witać komu<br />
Jedyne światło jest metaforyczne<br />
Wieńczące długą wąską uliczkę<br />
Iść tam, nie iść tam – pytanie:<br />
Jeśli nie pójdę co się ze mną stanie?<br />
Bo jeśli pójdę może nie zobaczę<br />
Ale na pewno będę widział inaczej…</p>
<p>Świeca w mym ręku &#8211; nie płonie<br />
Dym się unosi, nadszedł więc koniec…</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/chapka.wordpress.com/95/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/chapka.wordpress.com/95/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/95/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/95/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/95/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/95/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/95/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/95/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/95/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/95/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/95/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/95/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=95&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/08/25/%e2%80%9ekrocze-niewidomy-po-ciemnym-domu%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Skrzynka”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2008/08/24/%e2%80%9eskrzynka%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2008/08/24/%e2%80%9eskrzynka%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Aug 2008 00:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiersze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[Jakoś się tak przypadkiem stało,
Że pośród samotności cienia
Patrzysz: życia ile Ci zostało?
Życia, którego niedoceniasz
Bierzesz garść za garścią &#8211; ciągle mało
Nigdy syty, wznosisz pustą czarę
Patrzysz: życia ile Ci zostało?
Życia, które jest Ci ciężarem
Jak zapomniana w trawie gałąź
Łamiesz się z braku woli
Patrzysz: życia ile Ci zostało?
Życia, które co raz bardziej boli
Gdy pustoszeje dusza, próchnieje i ciało
Odbicie w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=90&subd=chapka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Jakoś się tak przypadkiem stało,<br />
Że pośród samotności cienia<br />
Patrzysz: życia ile Ci zostało?<br />
Życia, którego niedoceniasz</p>
<p>Bierzesz garść za garścią &#8211; ciągle mało<br />
Nigdy syty, wznosisz pustą czarę<br />
Patrzysz: życia ile Ci zostało?<br />
Życia, które jest Ci ciężarem</p>
<p>Jak zapomniana w trawie gałąź<br />
Łamiesz się z braku woli<br />
Patrzysz: życia ile Ci zostało?<br />
Życia, które co raz bardziej boli</p>
<p>Gdy pustoszeje dusza, próchnieje i ciało<br />
Odbicie w lustrze, w nieustannej trosce<br />
Patrzysz: życia ile Ci zostało?<br />
Życia, które w sumie jest ci obce…</p>
<p>Nie masz prawa sięgać po nią lecz chcesz<br />
Wierny zasadzie jedności<br />
Bierzesz ją w ręce myśląc o ucieczce<br />
W niej jedna lufa, jeden strzał, jeden pocisk…</p>
<p>Patrzysz: życia ile Ci zostało?<br />
Tyle ile w tej małej skrzyneczce</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/chapka.wordpress.com/90/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/chapka.wordpress.com/90/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/90/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&blog=2615200&post=90&subd=chapka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2008/08/24/%e2%80%9eskrzynka%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>