<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>CCZ Gods &#38; Chicks</title>
	<atom:link href="http://chapka.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chapka.wordpress.com</link>
	<description>Antyteza</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 Mar 2011 11:23:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='chapka.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>CCZ Gods &#38; Chicks</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://chapka.wordpress.com/osd.xml" title="CCZ Gods &#38; Chicks" />
	<atom:link rel='hub' href='http://chapka.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wejście na pustynię</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/03/09/wejscie-na-pustynie/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/03/09/wejscie-na-pustynie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Mar 2011 00:18:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antyteza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Piasek pali gołe stopy. Dłonie trą naskórek suchy. Policzki – oba zwiędły jak róże, skóra nieśmiało uprasza się wody. Powiedzieli – Idź na drugą stronę pustyni, tam Cię Oaza czeka jak matka. Nic nie jest &#8211; wszystko się staje. Nakłada się obraz klatka po klatce, wszystko złuda. Umysł analityczny, umysł syntetyczny, umysł odporny. Trzeba to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=169&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chapka.files.wordpress.com/2011/03/ogiec584-na-pustyni.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-170" title="Ogień na pustyni" src="http://chapka.files.wordpress.com/2011/03/ogiec584-na-pustyni.jpg?w=480&#038;h=286" alt="" width="480" height="286" /></a></p>
<p>Piasek pali gołe stopy. Dłonie trą naskórek suchy. Policzki – oba zwiędły jak róże, skóra nieśmiało uprasza się wody. Powiedzieli – Idź na drugą stronę pustyni, tam Cię Oaza czeka jak matka. Nic nie jest &#8211; wszystko się staje. Nakłada się obraz klatka po klatce, wszystko złuda. Umysł analityczny, umysł syntetyczny, umysł odporny. Trzeba to wszystko podzielić na cząstki i razem zebrać do kupy. Pustynia jest zbiorem małych ziarenek, a każde z nich jest duchem pustynią. Nie wszystko jednak da się pojąć. Nie każdy ptak doleci do gniazda. Jedne drapieżnik zuchwalszy dopadnie, inne ku słońcu za wysoko wzlecą a umysł pochowa ich na samym dnie – w podświadomości. Tutaj zaczyna się moja wędrówka idę po ziarnkach co tworzą mą mękę, idę i idę z własnego wyboru, gdzieś tam na końcu czeka odpowiedź.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/169/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=169&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/03/09/wejscie-na-pustynie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2011/03/ogiec584-na-pustyni.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Ogień na pustyni</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W życiu smutne są tylko chwile.</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/02/27/w-zyciu-smutne-sa-tylko-chwile/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/02/27/w-zyciu-smutne-sa-tylko-chwile/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 01:26:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=163</guid>
		<description><![CDATA[Nieco przewrotny temat jest, rzecz jasna, równie prawdziwy co jego nieco bardziej pesymistyczna wersja. Co ciekawe ludzie rzadko tak właśnie postrzegają rzeczywistość. Zazwyczaj wspominają tylko te niektóre jej fragmenty, które przyniosły im odrobinę wzruszeń, uśmiechu, ciepła. A przecież prawdą jest, że przeciętny człowiek uśmiecha się nie rzadziej niż płacze. Radość nie jest jeńcem otoczonym przez [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=163&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Nieco przewrotny temat jest, rzecz jasna, równie prawdziwy co jego nieco bardziej pesymistyczna wersja. Co ciekawe ludzie rzadko tak właśnie postrzegają rzeczywistość. Zazwyczaj wspominają tylko te niektóre jej fragmenty, które przyniosły im odrobinę wzruszeń, uśmiechu, ciepła. A przecież prawdą jest, że przeciętny człowiek uśmiecha się nie rzadziej niż płacze. Radość nie jest jeńcem otoczonym przez pluton egzekucyjny smutku, a jak wszystko w naturze jego integralną częścią. Przecież nie będąc smutnymi nie moglibyśmy poczuć się naprawdę szczęśliwi, bo też skąd byśmy wiedzieli, że to właśnie jest to upragnione szczęście.</p>
<p style="text-align:justify;">Nasuwa się oczywiste pytanie, że skoro tylko momentami jesteśmy niezadowoleni, czy momentami wszystko idzie po naszej myśli, a nawet powyżej naszych oczekiwań, to co właściwie czujemy przez większość czasu? Czy tylko nam się nudzi?</p>
<p style="text-align:justify;">To by było dopiero smutne. Na szczęście nie jest tak źle. Gdybyśmy bowiem wycięli z życiorysu te najlepsze i najgorsze chwile. Od razu widać byłoby inne, wcześniej będące w cieniu tych najwyrazistszych i to one zajęły by ich miejsce. Powtarzając ten proces raz za razem, doszlibyśmy w końcu do pustego zbioru, czy jest on smutny, czy radosny?</p>
<p style="text-align:justify;">Jak wszystko i to zależy od interpretacji. Ponieważ poza zbiorem znalazły by się dwa podzbiory &#8211; uczuć pozytywnych i negatywnych. Możemy śmiało założyć, że tych pierwszych nie jest mniej niż tych drugich. Na każdą sekundę złą przypadnie jedna dobra. Na każdy wdech przypadnie radość, a na wydech smutek. Czy z każdego jednego zaczerpnięcia powietrza starczy nam sił na to, by doczekać następnego haustu?</p>
<p style="text-align:justify;">To właśnie zależy tylko od nas.</p>
<p style="text-align:justify;">&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/163/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=163&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/02/27/w-zyciu-smutne-sa-tylko-chwile/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Cz. 4 &#8211; Powstanie Wszechświata</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/01/09/cz-3-powstanie-wszechswiata/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/01/09/cz-3-powstanie-wszechswiata/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Jan 2011 01:54:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[2d3m]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=158</guid>
		<description><![CDATA[W Biblii Tysiąclecia, na jednej z pierwszych stron, można przeczytać dość osobliwy komentarz. Tyczy się on Boga, który po sześciu ciężkich dniach pracy zasiada nad Piszonem i… ustanawia dzień święty, bo &#8211; o czym mówi nam komentarz – Oczywiście, o „zmęczeniu się&#8221; mowy tu być nie może. Przed oczami od razu staje mocno siwy doktor [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=158&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Biblii Tysiąclecia, na jednej z pierwszych stron, można przeczytać dość osobliwy komentarz. Tyczy się on Boga, który po sześciu ciężkich dniach pracy zasiada nad Piszonem  i… ustanawia dzień święty, bo &#8211; o czym mówi nam komentarz – Oczywiście, o „zmęczeniu się&#8221; mowy tu być nie może. Przed oczami od razu staje mocno siwy doktor teologii, który puszcza do czytelnika oko, że obaj niby dobrze wiedzą, że tak zacna i jako się rzekło wszechpotężna Persona nie może się zmęczyć jakimś tam tworzeniem świata. Człowiek XX wieku zabroniłby swemu Bogu odpocząć, mimo że w iście ekspresowym tempie to wszystko postawił, tylko dlatego, że jemu &#8211; Bogu po prostu nie wypada odpoczywać. Autor owej fantastycznej historii zdał się mieć dla swego Boga znacznie więcej wyrozumiałości.</p>
<p>Dużo większą wytrwałością natomiast wykazuje się Bóg ewolucjonistów, który nie tylko nie zaprzestał prac dnia siódmego, ale w gruncie rzeczy pracuje nieustannie po dzień dzisiejszy. Trzeba przyznać, że słabo mu to idzie, bo i myli się nad wyraz często i wiele ze swoich nieskończonych eksperymentów musi powtarzać.</p>
<p>Ciekawym byłoby wykreowanie rzeczywistości, w którym obie postacie spotykają się przy filiżance kakao i wymieniają doświadczeniami, czego konsekwencją byłoby – rzecz jasna – powstanie sekt, kościołów i zborów Najświętszego Spotkania, których członkowie sumiennie by się nawzajem wyrzynali w imię jednej, jedynej właściwej interpretacji listy poprawek – dokumentu powstałego na wypadek, gdyby komuś zachciałoby się stworzyć świat na nowo.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/158/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=158&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/01/09/cz-3-powstanie-wszechswiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Druga dekada trzeciego tysiąclecia cz. 3</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/01/05/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-3/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/01/05/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-3/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Jan 2011 02:35:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[2d3m]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=152</guid>
		<description><![CDATA[Za siedmioma górami, za siedmioma lasami – prawdopodobnie zaś gdzieś całkiem niedaleko. Wyciągając bowiem analogię z zachowania się w czasie, my również nigdzie się nie ruszamy. Możemy oczywiście zejść do sklepu po bułki, wyruszyć w podróż, czy nawet polecieć na księżyc, jednak wciąż jesteśmy… w sobie. Nie zawsze bywa to wygodne, ale z biegiem lat [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=152&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-156" title="Untitled-3" src="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/untitled-31.jpg?w=460&#038;h=301" alt="" width="460" height="301" /></p>
<p>Za siedmioma górami, za siedmioma lasami – prawdopodobnie zaś gdzieś całkiem niedaleko. Wyciągając bowiem analogię z zachowania się w czasie, my również nigdzie się nie ruszamy.</p>
<p>Możemy oczywiście zejść do sklepu po bułki, wyruszyć w podróż, czy nawet polecieć na księżyc, jednak wciąż jesteśmy… w sobie. Nie zawsze bywa to wygodne, ale z biegiem lat da się przywyknąć.</p>
<p>Przez samego siebie również definiujemy rzeczywistość. Nie możemy bowiem mieć żadnej pewności, czy postrzegany przez nas świat jest choć podobny do tego, który postrzegają otaczający nas ludzie.</p>
<p>Najbardziej skomplikowanym i za razem najprostszym bytem zdefiniowanym przez ludzkość jest Bóg. Nieskończony, nieokreślony, niezbadany &#8211; Marzenie o potędze, sławie i nieśmiertelności. W pierwotnej wersji definicja była dość klarowna – jeśli nie wiesz czy ktoś stoi za węgłem, jeśli nie potrafisz tego dojrzeć, jeśli nikt tam nie stoi – to jest to na pewno Bóg. Ludzki mózg, choć oczywiście nie chce się do tego przyznać, ma ograniczone możliwości. Istota nadprzyrodzona o nieskończonych pokładach energii działa niczym magiczny żel wypełniający wszystkie luki i sprawia, że pozostawione samym sobie strzępki myśli zlewają się w jedną spójną całość i przepływając od ucha do ucha delikatnie masują rozgrzany narząd.</p>
<p>Żel ów oczywiście opływa mózgi nie tylko pobożnych wyznawców wszelkich odmian wiary, ale wszystkie pozostałe grupy ludzi. Owszem zmienia niekiedy kolor z przezroczysto-niebieskiego na czerwony, zielony czy jakikolwiek inny, zasadniczo jednak spełnia tę samą rolę. Zdarza się, że zastyga tworząc niemożliwą do pokonania skorupę, innym razem zaś się nadto rozcieńcza ale zazwyczaj spełnia swoją rolę.</p>
<p>Skulony w koncie chłopak o zmierzwionych włosach, bojący się wychylić, którego obowiązują wszelkie prawa i reguły jakie kiedykolwiek powstały, to oczywiście A-teo – pozbawiony fantazji Bóg ateistów, zaś przeciwnie &#8211; nie przestrzegający żadnych zasad i prawidłowości, szalejący pomiędzy obżartym próżniaczym bogactwem a upodloną biedą – to Bóg ekonomii. Jest ich tylu ile jest ośrodków o nich orzekających bo istnieje tylko tu, to też istnieje tylko w przez „tu” zdefiniowany Bóg. Każdy ma swojego Boga.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/152/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/152/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=152&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/01/05/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/untitled-31.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Untitled-3</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Druga dekada trzeciego tysiąclecia Cz. 2</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-2/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Jan 2011 23:58:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[2d3m]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu… czyli nie kiedy indziej jak teraz, zdarzyła się pewna niesamowita historia. Kiedy spoglądamy na świat, widzimy go przez pryzmat ogromu informacji, które za zgodą, zachętą, czy wbrew woli zagnieździły się w przepastnych magazynach naszego mózgu. Te informacje pozwalają na korektę postrzegania niedoskonałych zmysłów. Nie widzimy już Oriona czy Wielkiej Niedźwiedzicy jako płaskiego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=145&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-148" title="Uni 17178" src="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/uni-17178.jpg?w=460&#038;h=287" alt="" width="460" height="287" /></p>
<p style="text-align:justify;">Dawno, dawno temu… czyli nie kiedy indziej jak teraz, zdarzyła się pewna niesamowita historia.</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedy spoglądamy na świat, widzimy go przez pryzmat ogromu informacji, które za zgodą, zachętą, czy wbrew woli zagnieździły się w przepastnych magazynach naszego mózgu. Te informacje pozwalają na korektę postrzegania niedoskonałych zmysłów. Nie widzimy już Oriona czy Wielkiej Niedźwiedzicy jako płaskiego zbioru gwiazd, bo ktoś nas uświadomił, że jasne punkciki poszczególnych konstelacji mają ze sobą wspólną historię jedynie na Ziemi, a tak naprawdę jedne z nich są od niej oddalone o kilka, a inne o kilkaset lat świetlnych.</p>
<p style="text-align:justify;">Co interesujące każdy z nas ma nieco inną bazę danych, z której korzysta w procesie myślowym. Dlatego też dla niektórych oczywiste jest, że świat powstał w sześć dni i istnieje od jakichś czterdziestu mileniów, a dla innych, że powstał w procesie Wielkiego Wybuchu, który nastąpił prawie siedem miliardów lat temu. Jakiejkolwiek by prawdy nie przyjąć, zgodzić się można, że zdarzyło się to zaiste bardzo dawno temu, to też choćby tylko z tego powodu nadaje się jako temat na baśń.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/145/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/145/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=145&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/uni-17178.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Uni 17178</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Druga dekada trzeciego tysiąclecia&#8230; cz.1</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-1/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Jan 2011 00:01:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[2d3m]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=135</guid>
		<description><![CDATA[Mijają lata. Ludzie umierają. Ludzie się rodzą. Rzedną uśmiechy. Wysychają łzy. Padają bramki, klapsy filmowe, niepotrzebne słowa. Wszyscy się starzejemy. Czas nieubłaganie pędzi do przodu. A jednak ciągle jest… TERAZ. Ty czytasz teraz te słowa, ja je teraz piszę. Układasz z nich obraz, który mi się jawi przed oczami &#8211; nie są takie same, ale [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=135&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-136" title="Hand of God" src="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/hand-of-god.jpg?w=460&#038;h=312" alt="" width="460" height="312" /></p>
<p style="text-align:justify;">Mijają lata. Ludzie umierają. Ludzie się rodzą. Rzedną uśmiechy. Wysychają łzy. Padają bramki, klapsy filmowe, niepotrzebne słowa. Wszyscy się starzejemy. Czas nieubłaganie pędzi do przodu. A jednak ciągle jest… TERAZ.</p>
<p style="text-align:justify;">Ty czytasz teraz te słowa, ja je teraz piszę. Układasz z nich obraz, który mi się jawi przed oczami &#8211; nie są takie same, ale trwają i trwać będą aż pomyślimy o czymś innym.</p>
<p style="text-align:justify;">Właśnie minął pierwszy dzień drugiej dekady trzeciego tysiąclecia. Jest noc, a właściwie była, zaś na pewno będzie, bo przecież słońce skarłowacieje, albo zamieni się w supernową, podobnie inne gwiazdy i wszystko pogrąży się w mroku.</p>
<p style="text-align:justify;">Choć umysł jest zmuszony do ciemności przywyknąć, dusza pragnie biec ku światłu, a te gra na lutni, uderza w bębenek, strojnymi farbami obleka płótno, rozśmiesza, wzrusza, unosi. Człowiek &#8211; zwierze co spaceruje z Bogiem, musi grzać się nieskończoną baśnią, bo sam przecież pojmuje tyle co mu zmysły na tacy podają, co skrupulatnie segreguje na dyskach twardych potężnego mózgu według jemu właściwego klucza. Baśń tę pragnę rozpocząć na nowo właśnie dziś, a właściwie to teraz.</p>
<p style="text-align:justify;">&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/135/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=135&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2011/01/02/druga-dekada-trzeciego-tysiaclecia-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2011/01/hand-of-god.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Hand of God</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Popołudnie wrednych gąb”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2010/08/29/%e2%80%9epopoludnie-wrednych-gab%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2010/08/29/%e2%80%9epopoludnie-wrednych-gab%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 23:59:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=131</guid>
		<description><![CDATA[Wredna gęba, moja wredna gęba Jakoś dziwnie poziomu nie sięga Uśmiech w oczach ale uszy w trawie Jakby głowa pusta miała plany Leże sobie z wami się nie bawię Jestem sam i jestem&#8230; uhahany Wredna gęba, twoja wredna gęba Wyciąga rękę lecz nie sięga W końcu łapie ale zaraz spada Jakby miała mi rzec, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=131&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wredna gęba, moja wredna gęba<br />
Jakoś dziwnie poziomu nie sięga<br />
Uśmiech w oczach ale uszy w trawie<br />
Jakby głowa pusta miała plany<br />
Leże sobie z wami się nie bawię<br />
Jestem sam i jestem&#8230; uhahany</p>
<p>Wredna gęba, twoja wredna gęba<br />
Wyciąga rękę lecz nie sięga<br />
W końcu łapie ale zaraz spada<br />
Jakby miała mi rzec, że kulawa<br />
Ciągnę ją do siebie – mam wreszcie sąsiada<br />
Na murawę znów wraca zabawa</p>
<p>Wredna gęba &#8211; pozostałych gęba<br />
Jakoś dziwnie nad wyraz tęga<br />
Patrzy na dno flaszki<br />
A tam same dziwy<br />
Pić w imię porażki?<br />
Świat jakiś niesprawiedliwy</p>
<p>Wredna gęba, wrednych gąb setka<br />
Dwa kordony i niebieska furgonetka<br />
A my sobie leżymy pośród gąb hordy<br />
A niech tam wszystko zniszczą<br />
Leją się w te zakazane mordy<br />
I niechaj kule gumowe świszczą</p>
<p>Wredne gęby poszły,<br />
Zostawiły puste flaszki<br />
Mecz się tak dawno skończył<br />
Że nikt nie pamięta już porażki</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/131/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/131/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=131&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2010/08/29/%e2%80%9epopoludnie-wrednych-gab%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>„Szpieg w krainie deszczowców”</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2010/08/22/%e2%80%9eszpieg-w-krainie-deszczowcow%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2010/08/22/%e2%80%9eszpieg-w-krainie-deszczowcow%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 23:50:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=128</guid>
		<description><![CDATA[Piasku żar niczym piekła dar Połaskotał go w zmęczone stopy Dotarł tu, pędził ile tchu By zobaczyć jak ruszy skrzydłami motyl Wiatru świst, gdzieś w oddali błysk Rusza burzowa kawalkada Znajduje pusty dom, chwyta pióro w dłoń Pisze do domu, że będzie padać Tam już jest, ambasador &#8211; teść Zdąży wszystkie okna pozamykać Cały kurz [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=128&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piasku żar niczym piekła dar<br />
Połaskotał go w zmęczone stopy<br />
Dotarł tu, pędził ile tchu<br />
By zobaczyć jak ruszy skrzydłami motyl</p>
<p>Wiatru świst, gdzieś w oddali błysk<br />
Rusza burzowa kawalkada<br />
Znajduje pusty dom, chwyta pióro w dłoń<br />
Pisze do domu, że będzie padać</p>
<p>Tam już jest, ambasador &#8211; teść<br />
Zdąży wszystkie okna pozamykać<br />
Cały kurz porwie jedna z burz<br />
A gołębie uciekną z pomnika</p>
<p>Szybki bieg, tak jak każdy szpieg<br />
Dobrze się rozumie z przestrzenią<br />
Gorzej czas, który wszystkich nas<br />
Zaskakuje myląc lato z jesienią</p>
<p>Szybki jak pocisk mknie wśród nocy<br />
By dostarczyć nowe dowody<br />
Dla pięknej pani ze szklanej bani<br />
Następną prognozę pogody</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/128/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=128&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2010/08/22/%e2%80%9eszpieg-w-krainie-deszczowcow%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Baduras Adventure: Prolog</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 23:18:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Baduras Adventure]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[Po uprzednim zapoznaniu się z treścią niniejszej publikacji, kancelaria jego Ekscelencji pragnie nadmienić, że ów tekst przedstawia świat w pewien sposób alternatywny, a nawet chciało by się rzec tetrabandyczny, przez co pewne fakty z życia Wielebnego autor pozwolił sobie nieco wyostrzyć a nawet skarykaturować. Nie umniejsza to jednak powagi tej specyficznej biografii człowieka bogobojnego, jakim [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=123&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--[if !mso]&gt; &lt;!  v\:* {behavior:url(#default#VML);} o\:* {behavior:url(#default#VML);} w\:* {behavior:url(#default#VML);} .shape {behavior:url(#default#VML);} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 Clean 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--> <!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --> <!--[endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--><!--[if gte vml 1]&gt;                     &lt;![endif]--><!--[if !vml]--><img class="aligncenter size-full wp-image-124" title="ba1" src="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/ba1.png?w=293&#038;h=372" alt="ba1" width="293" height="372" /></p>
<p style="text-align:right;"><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]-->Po uprzednim zapoznaniu się z treścią niniejszej publikacji, kancelaria jego Ekscelencji pragnie nadmienić, że ów tekst przedstawia świat w pewien sposób alternatywny, a nawet chciało by się rzec tetrabandyczny, przez co pewne fakty z życia Wielebnego autor pozwolił sobie nieco wyostrzyć a nawet skarykaturować. Nie umniejsza to jednak powagi tej specyficznej biografii człowieka bogobojnego, jakim z pewnością jawi się skromny sługa, głosiciel Dobrej Nowiny &#8211; jego Ekscelencja Ojciec Mirosław Giedymin z domu Badurów. Życzymy owocnej lektury.</p>
<p style="text-align:right;">Kleryk-sekretarz Giuseppe Fortuna<br />
Kancelaria jego Ekscelencji Ojca Badury<br />
Rybnik, sierpień 2008 roku</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-123"></span><br />
„Ten kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem&#8221;. Słowa padające zbyt często, zawsze tracą na sile. Ojciec Mirosław wiedział o tym aż nadto. Cytowanie Pisma pozostawiał tym, którzy tyle potrafili z niego wynieść. On zaś czerpał garściami z dopisków na marginesie, komentarzy poprzednich użytkowników, zagięć na rogach poszczególnych kartek i wszelkich innych śladów użytkowania. Wiedział bowiem, że żadne słowa nie mają takiej siły jak czas, który je niesie. A o kamieniach czas zdawał się mówić tyle, że lepiej mieć malutki, gotowy do rzutu kamyk w ręku, niźli kilka większych lecących w swoją stronę.<br />
Opasłe mury romańskich kościołów nie byłyby w stanie znieść przestrzennych okien, tak jak urzędujący w nim mnisi &#8211; światła, które by owe okna wpuszczały. Bo gdzież lepiej się skupić i oddać modlitwie, niźli w pogrążonych w półmroku stallach, kiedy człowiek jest w stanie dzielić się swoimi zmartwieniami jedynie z najwyższym autorytetem. Ojciec Mirosław nie miał się za człowieka starej daty i nikt przy zdrowych zmysłach nie był zdeterminowany go tak nazywać, ale czuł się zdecydowanie lepiej kiedy jako zakonnik klasztorny mógł korzystać z dobrodziejstw pańskiego stołu w cieniu dopalających się świec, gdzieś z dala od banału codzienności. Tymczasem zarządzał neogotycką parafijką w rodzinnym mieście, które sposobiło się do przyjęcia miana stolicy nowej, półmilionowej metropolii.<br />
Dniem wnętrze kościoła rozświetlała ekstatycznie wyeksponowana mieszanina jarmarcznych barw, zdaniem proboszcza nie lepiej się prezentująca, niźli pierwszy lepszy arsenał odpustowych świecidełek. Było tu stanowczo za jasno, zbyt kolorowo, zbyto odważnie. Człowiek nie czuł pokory przed tym, przed czym stawał. Miast być pyłkiem unoszonym na boskim wietrze, stawał się widzem orgiastycznych gier światła i zlepionych ze sobą szkiełek.  Nie chodziło o to, że Wielebny z biegiem czasu pogłębiał swoją konserwatywną postawę, gdyż w tej konserwatywności dawno przeszedł na drugą stronę. Nie, to była raczej sprawa oddziaływania jakie miała tak prześwietlona świątynia. Gdyby bowiem spośród masy parafian, wybrać pojedyncze owieczki, zdawałyby się one rozproszonymi i pogrążonymi bardziej niż we wszystkim innym, w nudzie, a nuda jest przecież ostatnią rzeczą, jakiej mają doświadczać.<br />
Wieczorami oblicze świątyni było już bliższe ideałowi. Światła dostarczały ledwo żarzące się, porozwieszane tu i ówdzie, lampki. Świeże, chłodne powietrze wpadające przez rozwarte drzwi naw bocznych wymieniało się z tym zastygłym wewnątrz. Ten niewielki przeciąg udowodnił nieraz, że jest instrumentem nie gorszym, niż najlepsze organy &#8211; grzmiąc, gwiżdżąc i nawołując wprowadzał pogrążonych w modlitwie w atmosferę  przemijania. Takie właśnie wieczory upodobał sobie proboszcz na ważniejsze ceremonie, spacer a przede wszystkim &#8211; spowiedź.<br />
Skupiony w modlitwie ojciec Badura wkroczył do swojej świątyni. Kroki stawiał zawsze spokojnie, uważnie jakby każdy miał dla niego osobną, unikatową wartość. Jak zwykle minąwszy ołtarz delikatnie rozejrzał się po nawie głównej. Kościół był pusty&#8230; prawie pusty. W naprzeciwległej bocznej nawie, skryty w cieniu filara stał człowiek, bez wątpienia mężczyzna. Nie wzbudziłby większego zainteresowania, gdyby nie fakt, że trząsł się czymś mocno podekscytowany. Ojciec Badura nie zwykł przerywać ludziom w ich kontakcie z Nieskończonym, toteż nie zwlekając dłużej, udał się wprost do konfesjonału. Mężczyzna ruszył za nim.<br />
Jako że nie usłyszał by się do niego w jakikolwiek sposób zwracano, Jego Ekscelencja podążał tym samym, miarowym krokiem. Gdy wreszcie osiągnął cel, wyuczonym ruchem otworzył drzwiczki, odwrócił się i zasiadł zamykając je za sobą. Nieznajomy zatrzymał się przy konfesjonale. Wielebny machinalnie zapukał w ściankę po prawej stronie, dając znak, że jest gotowy. Minęło kilka chwil&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">- Szczęść Boże &#8211; odezwał się zachrypniętym, basowym głosem mężczyzna. Ojciec Badura odpowiedział bez większych emocji. &#8211; Ja jestem&#8230; &#8211; kontynuował niepewnie mężczyzna. &#8211; Jestem&#8230; &#8211; sprawiał wrażenie, jakby coś go dławiło, jakby nie potrafił się przemóc. &#8211; Ja, jestem&#8230;<br />
- I słusznie &#8211; przerwał mu zniecierpliwiony Wielebny. &#8211; To znaczy,  to bardzo dobrze, że masz, mój synu&#8230; świadomość swojego istnienia. Czy to wszystko, co chciałeś&#8230;<br />
- Ja jestem winien&#8230; &#8211; wystękał w końcu.<br />
- Wszyscy jesteśmy &#8211; odrzekł z tą sama nonszalancją jego Ekscelencja.<br />
Mężczyzna zdawał się być zbity z tropu. Trząsł się jeszcze bardziej niż przedtem a wraz z nim cały konfesjonał.<br />
- Tych dwoje młodych, co ich ksiądz wczoraj chował&#8230;<br />
- Tych ze zmasakrowanymi twarzami? &#8211; Jego Ekscelencja po mistrzowsku panował nad emocjami. Nie dał po sobie ani przez chwilę poznać, że to co za raz usłyszy ma dla niego jakieś znaczenie. Wręcz przeciwnie starał się utrzymywać konwersacyjny ton, jakby rozmawiali przy ryżowej potrawce.<br />
- To moja wina&#8230; &#8211; wyrzucił z siebie po krótkim milczeniu.<br />
- To przykre&#8230; Rozumiem, że przyszedłeś wyrazić swoją skruchę&#8230; &#8211; stwierdził bez entuzjazmu Ojciec Badura. W jego skomplikowanym umyśle przeskoczył pewien maleńki trybik i zapaliła się czerwona lampka. Wiedział co się za chwilę stanie, potrafił to wyczuć &#8211; ale nie jako papieski inkwizytor, nie jako jedyny w promieniu tysiąca kilometrów tak doświadczony egzorcysta, a jako bogobojny pasterz umiejący dostrzec ukrytego pomiędzy stadem wilka&#8230;<br />
- To moja wina&#8230; moje dzieło! &#8211; wybuchnął z niesamowitą, tłumioną widać przez ten cały czas energią mężczyzna. Jego szaleńczy wyraz twarzy widziany z za krat konfesjonału tylko nabierał na sile. &#8211; Wiesz dlaczego tu przyszedłem?<br />
- Pewnie, za chwilę mi powiesz &#8211; odpowiedział nie tracąc rezonu Wielebny.<br />
- Wiesz jak to jest, każdy artysta musi mieć swoją publiczność. Moje dzieła poznali w Rybniku, Raciborzu, Wodzisławiu. Podziwia je cała Metropolia&#8230;<br />
- Zaiste już jesteś idolem, czyż to nie twój pomnik ma rychło stanąć na Rybnickim Rynku? &#8211; Ojciec Badura po raz pierwszy odwrócił głowę w stronę nieszczęśnika i spojrzał mu głęboko w oczy.<br />
Ten po chwilowej konsternacji, szybko odzyskał pewność siebie i kontynuował swoją tyradę&#8230;<br />
- Wszystkie moje dzieła były anonimowe, aż&#8230; do teraz. Nie będą mi budować pomników, ale zawsze kiedy wypatroszę jakąś młodą osóbkę, będę wiedział, że ty wiesz, Padre. &#8211; Zaśmiał się głośno, jakby na pokaz. Wszystkie karty miał w ręku. Osiągnął cel. Przed sobą miał człowieka, który dzień w dzień będzie się kładł ze świadomością, że zna prawdę. Ksiądz, który będzie się modlił za dusze jego ofiar wiedząc, kto jest ich katem &#8211; tak, nie można wyobrazić sobie lepszego widza&#8230;<br />
- Rozumiem, że będziesz kontynuował swoje dzieło? &#8211; nie schodził z tonu Wielebny.<br />
- Wiesz co jest najlepsze, Padre? &#8211; odpowiedział pytaniem mężczyzna.<br />
- Potrawka z ryżu, z ananasem i takimi malutkimi kawałkami mięsa? &#8211; nie przerywał konwersacji Wielebny.<br />
- Nie, u diabła! &#8211; zdenerwował się mężczyzna.<br />
- Nie przeklinaj synu, jesteś w domu Bożym.<br />
- Przepraszam&#8230; &#8211; Nastała krępująca cisza. Tak to już było, że kiedy człowiek o mało zorientowanym umyśle stawał w szranki z Ojcem Badurą, zawsze dochodził do momentu, w którym wytracał wątek. Mało tego, ludzie zazwyczaj gubili wówczas i inne fragmenty rzeczywistości, takie jak zdrowy rozsądek, poczucie bezkarności czy choćby długopis, które &#8211; trzeba zaznaczyć &#8211; nie zawsze dało się odzyskać.<br />
- Czy chciałeś jeszcze coś powiedzieć, synu? &#8211; próbował wrócić do rozmowy Wielebny.<br />
- Nie! &#8211; Mężczyzna już miał się podnieść z kolan, już miał skonsternowany odejść w jakieś nieokreślone miejsce zadumy, kiedy w jego oczach zapłonęła ta sama iskra szaleństwa i wszystko do niego wróciło ze zdwojoną siłą&#8230; &#8211; Tak. Wiesz co jest najlepsze, padre? &#8211; Tym razem nie dał szans na odpowiedź. &#8211; To, że ty nie możesz o tym nikomu powiedzieć. Nie możesz bo zabrania Ci tajemnica&#8230; &#8211; przerwał w pół zdania. Ten wzrok &#8211; po drugiej stronie kraty konfesjonału &#8211; nie należał do zastraszonego duchownego rozpatrującego swoje nieszczęśliwe położenie. Należał do kogoś pewnego siebie, kogoś komu podczas całej tej rozmowy tętno nie podskoczyło nawet o jedno tempo. W końcu mężczyzna, skierował wzrok nieco niżej&#8230; coś niepokojąco zabłyszczało: „Zapewne masz rację&#8230;&#8221; &#8211; ten ciepły, pełen ojcowskiej dobroci głos Wielebnego był ostatnim dźwiękiem jaki usłyszał.</p>
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/123/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=123&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/baduras-adventure-prolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/ba1.png" medium="image">
			<media:title type="html">ba1</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jabłko pełne Ciebie</title>
		<link>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/</link>
		<comments>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2009 23:08:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chapka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chapka.wordpress.com/?p=118</guid>
		<description><![CDATA[Szczęśliwy zjem jabłko z twojej jabłoni Ucieknę lecz dam się potem dogonić Bo wiem że gdy kęs ten pochłonę w rozkoszy Nie będę miał nigdy dosyć! Temat może jest i nieco wyeksploatowany, ale jak to mawia jego świętobliwość ojciec Badura, &#8222;Czyż i nasz ogrodnik owoce nie sadza na polu kwitnące?&#8221;<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=118&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-121" title="jablka" src="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/jablka.jpg?w=320&#038;h=240" alt="jablka" width="320" height="240" /></p>
<p>Szczęśliwy zjem jabłko z twojej jabłoni<br />
Ucieknę lecz dam się potem dogonić<br />
Bo wiem że gdy kęs ten pochłonę w rozkoszy<br />
Nie będę miał nigdy dosyć!</p>
<p>Temat może jest i nieco wyeksploatowany, ale jak to mawia jego świętobliwość ojciec Badura, <em>&#8222;Czyż i nasz ogrodnik owoce nie sadza na polu kwitnące?&#8221;</em></p>
<p><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0 21   false false false        MicrosoftInternetExplorer4  &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;   &lt;![endif]--><!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --> <!--[endif]--></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/chapka.wordpress.com/118/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/chapka.wordpress.com/118/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=chapka.wordpress.com&amp;blog=2615200&amp;post=118&amp;subd=chapka&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chapka.wordpress.com/2009/01/17/jablko-pelne-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/f03d2fdf2282c2c4f651c8b1cc281ba3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Chapi Chapka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://chapka.files.wordpress.com/2009/01/jablka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">jablka</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
